Durszlak.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Pasmo nieszczęść - czyli jak przeżyć kulinarną porażkę

Ostatni tydzień, minął pod hasłem - "siła złego na jednego".

Po pierwsze, pogoda nie mogła się zdecydować, czy jest lato i 20 stopni w cieniu, czy może czas na pierwsze przymrozki. W związku z tym Zosia obnasza się z anginą, a ja z jakąś francą, która pozbawiła mnie smaku i doprowadziła do kaszlu sugerującego, że już po mnie. Kuba nie mógł się zdecydować czy wróci po 3 czy po 4 tygodniach, więc skrupulatnie rozkładane siły, rozpłynęły się w niebycie, a energia uleciała gdzieś tam hen hen wysoko. Majka nie mogła się zdecydować kiedy wysłać mi kanapę, więc kompletnie zagubiona, bez energii, męża i głosu, musiałam przygotować i przeprowadzić 12 godzinną operację, wniesienia za dużej kanapy przez za małe drzwi (jeszcze raz chciałam podziękować Maćkowi, Piotrowi i Kiciusiowi).

Emocje opadły, kanapa stanęła na swoim miejscu, mąż powrócił, świat zaczął się kręcić w prawidłowym kierunku więc w spokoju czekałam na same miłe chwile, jako rekompensatę plag egipskich. Niestety, moja zła karma nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, a ja uśpiona codiparem i chorobą, podjęłam się przygotowania "bardzo ważnej kolacji" dla nowych przyjaciół mojego męża. Nic nie wyszło i nie będę się wdawała w szczegóły, bo są dość żenujące. Kiedy emocje opadły, zabrałam się za przygotowywanie kolacji dla starych znajomych z Warszawy i okolic. I znowu nic nie wyszło. Nic nie czułam, nic mi nie smakowało, a miks wino/polopiryna utwierdził mnie w przekonaniu, że adnotacja na ulotce "nie łączyć z alkoholem", ma w sumie sens i ktoś to kiedyś sprawdził. Na szczęście chłopcy są na diecie więc mieli swoje jedzenie. Madzia przyjechała z "czymś na ciepło", a Lalou jak to Lalou, popatrzyła na obraz nędzy i rozpaczy panujący w mojej kuchni, zakasała rękawy, posprzątała i podała co było. Dodam, że zrobiła po drodze zakupy. 

Mam w związku z tym parę uwag i spostrzeżeń, które tu sobie wynotuję i będę miała na uwadze.

1) jak jesteś chora to po prostu jesteś i kładź się do łóżka

2) jak zapraszasz gości, nawet tych najukochańszych, to się przygotuj bo nie zawsze przyjedzie Małgosia i uratuje Twój honor i kuchnię

3) confit z kaczki musi się robić dłużej i gotować w jeszcze większej ilości tłuszczu

4) rillettes nie jest w sumie dobrą potrawą

5) nieudane confit i rillettes, można bardzo prosto przerobić na pyszny farsz do pierogów

6) ziemniaki do gratine trzeba kroić na bardzo cienkie plastry, nawet jak Ci się nie chce i bolą Cię mięśnie

7) jak nie wiesz co podać - podaj pstrągi z Grzybowskiego Młyna

poniedziałek, 29 października 2012, gastromat

Polecane wpisy

  • Co by było gdybyśmy wiedziały, że nam się uda?

    Wyobraźcie sobie, że wstajecie rano i ktoś Wam mówi, że na pewno się uda. Ale nie tak po przyjacielsku z poklepaniem po ramionach, tylko ktoś w stylu Boga, ktop

  • Common knowledge-komosa

    Ile razy słyszałyście, że czegoś nie wolno robić, bo skończy się to źle? Przy oglądaniuilu filmów, wiedziałyście, że złowieszcza muzyka zwiastuje koniec miłych

  • Mąka i woda

    Dzieci wróciły do szkoły, nudzi mi się. Powinnam sprzątać, pisać i gotować, ale tak strasznie mi się nudzi, że nic mi się nie chce. Powinnam pojechać na grzyby,

Komentarze
pao77
2012/10/29 11:51:21
Bardzo fajny blog.Pozdrawiam i życzę powodzenia.
-
2012/11/23 18:39:13
Dziękuję:)