Durszlak.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Mąka i woda

Dzieci wróciły do szkoły, nudzi mi się. Powinnam sprzątać, pisać i gotować, ale tak strasznie mi się nudzi, że nic mi się nie chce. Powinnam pojechać na grzyby, pakować się do Warszawy, odrobić zaległości wszelakie. Ale nic z tego, nuda. W kuchni to samo, wszystko już było, nuda. Pal pies, jak jest bałagan w mieszkaniu, mąż nie uważa, że jestem sprzętem AGD. Ale już nuda i bałagan emocjonalny na kolacjach dla przyjaciół to jest skandal.

Z pomocą przyszła maszynka do makaronu, Ale Gośka i świeże grzyby od taty. Gosia zagniotła ciasto, ja zrobiłam prawdziwkowy sos, i zaczęło się. Ten chce kręcić korbą, Rafałowi zabrakło ściereczek, dzieci chcą kroić na paski. Cudo! Przez dwie godziny, każdy miał zajęcie, mężczyźni się uaktywnili, dzieci sypały mąką i co najważniejsze-wszystko inne było bez znaczenia. Ten makaron wszedł nam w krew, robią go sąsiedzi, kobiety i dzieci. Nieistotny jest stan konta, upodobania kulinarne i pora dnia. Wyszło nam kulinarne darcie pierza, praca u podstaw, mnóstwo śmiechu i zabawy. I wiecie co, taki makaron to wolność, staropolskie radzenie sobie po kobiecemu w każdej sytuacji. Baza do pierogów i podłoże do testowania nowej oliwy.

Musimy tylko ignorować artykuły o szkodliwości glutenu, porównania do białej śmierci i wypierać świadomość, że od samego patrzenia rosną biodra a narządy wewnętrzne szwankują. Mówi się trudno i je dużo buraków. 





Przepis od Gino Di'Campo. 

400 gram mąki (super jest semolina)

3 jajka

szczypta soli

dwie łyżki oliwy

ciepła woda aż zabierze ciasto

silne dłonie męża albo Ale Gośka

Ciasto wyrabiamy i chowamy na 20 minut do lodówki



Wyciągamy cudowną maszynkę," rozkminiany" ją w godzinę, wołamy dzieci, robimy nie za cienkie płaty. Ciasto trzeba podsypywać mąką, i wysuszyć. Idealny moment na wykończenie dodatków i zagotowanie wody. Makaron gotuje się bardzo krótko, i nie smakuje jak Barilla. Jest polskim makaronem od babci, pachnącym jajkami. 

Dodam, że z nudów i braku rozsądku przygarnęłam dwa kotki :) 

wtorek, 17 września 2013, gastromat

Polecane wpisy

  • Polska jako zagłębie uprawy karczocha

    Wszystko się popsuło. Winda się popsuła a za nią schody ruchome. Domofon się popsuł i zmywarka. Popsuło się czoło Igiego a Franek to się wogóle cały popsuł. Pop

  • 100 sposobów na kurczaka

    Jako matka z 8 letnim stażem, mam dwie wąskie specjalizacje - rosół i pieczony kurczak. Rosół jak to rosół, w każdym domu jest inny i podawanie przepisu jest he

  • Braciole-w końcu wszyscy jesteśmy włochami

    Pozostawiona sama sobie, na calutkie 26 dni, jadłam głównie chińskie zupki i suchy chleb, ale jak mąż powrócił z zaśnieżonych Bałkanów, a dzieci z polarnych fer

  • Raviolo con uovo

    Do tego, co dobre, człowiek się błyskawicznie przyzwyczaja. Mam tu akurat na myśli domowy makaron ; ). Od kiedy uznałam, że zrobienie go to żaden problem, M lub

  • Canneloni z dorszem

    Często spotykam się z opinią, iż rzadkie spożywanie ryb wynika po prostu z braku pomysłu na przygotowanie ich. Jeśli i Wy zgadzacie się z tą opinię, to być może

Komentarze
Gość: Magdalena, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/10/15 11:00:02
Dzień dobry,
Zwracam się z uprzejmą prośbą o podanie kontaktowego adresu e-mail na kontakt@blog-media.pl w celu umożliwienia przekazania propozycji współpracy.
Pozdrawiam serdecznie,

Magdalena Popik.