|
Archiwum
Zakładki:
TU ZAGLĄDAM
Szablon: Piotr Skrzypczyk
|
Wpisy z tagiem: zupa Pho
niedziela, 11 grudnia 2011
To było moje drugie podejście do zupy Pho. Mogłabym spokojnie stanąć na rogu i ją sprzedawać. Kości pieczonej kaczki, kurczaka, mogą być też kości od pieczonego rostbefu, no po prostu jakieś kości, zalewasz litrem wody. Dodajesz anyż (ja dałam dwie gwiazdki), cynamon (ale korę, nie jest wtedy taki deserowy), upieczoną jak do rosołu cebulę, upieczony imbir (tak z 5 cm), wkładasz całą limonkę, posiekane chilli (ja dałam czerwone i jeszcze nie mogłam się oprzeć i spróbowałam czy dość ostre - błąd), znalazłam jeszcze zamrożone shitake i też dodałam. Gotujesz aż wszystko się rozpadnie. Dodaj jeszcze sos rybny. Na oko łyżkę. Próbujesz jakie pyszne, jak nie, to dzwonisz do mnie. Jak nie jest dość słone, to dodaj sos sojowy. Jak nie jest dość słodkie, sos chilli. Za pierwszym razem usmażyłam pierś kaczki na krwisto i cienko pokrojoną dodałam do miseczek z zupą. Wczoraj zrobiłam wersję z polędwicą. Pokroiłam ją na przezroczyste plastry, moim super bajeranckim nożem i włożyłam surową na 5 minut do gotującej się jeszcze zupy. Ugotowałam makaron ryżowy. Posiekałam kapustę pekińską. Kolendrę i dymkę. Wszystko razem do miseczki. Kochana, bajka! Czułam się jakbyśmy znowu siedziały, wiesz gdzie. Buziaki! Widzimy się za niedługo! |