Szablon: Piotr Skrzypczyk

Durszlak.pl

Wpisy z tagiem: wołowina po tajsku

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Ostatnie gotowania, wyglądają jak żywcem wyjęte, z "Kuchni pełnej niespodzianek" duetu Mann i Materna. Niby wiem czego mogę się spodziewać, ale na końcu zawsze jest drapanie po głowie, i pytanie "czy ja to lubię?". W całej tej masie przepisów, które przerabiamy, są hity i kity. Wczoraj na przykład była wieprzowina z winem ryżowym i sama nie wiem, czy ja to lubię? Dlatego kity, z oczywistych względów, pomijam. Skupię się na hitach. 

 Jednym z nich, jest przepis na wołowinę z zieloną fasolą. Zresztą umówmy się, wszystko co zawiera w sobie polędwicę wołową, musi być świetne. I już i koniec i kropka. W oryginale, serwowana jest ze swoistego rodzaju ostrym ryżem, ale ilość chilli, przyswojona przez nas, w ostatnich 2 tygodniach, dawno przekroczyła jakiekolwiek normy. To prawdziwy cud, że oprócz zatartych oczu, nie ma innych strat w organiźmie. 

Potrzebujemy

350 gram polędwicy wołowej, pociętej w cieniutkie paseczki

2 łyżki oleju arachidowego do smażenia

1 słodką cebulę, pokrojoną na ćwiartki

1 czerwoną paprykę, pokrojoną w paski

4 zielone fasole mamut, pokrojone na 4 cm paski i zblanszowane przez parę minut w gorącej wodzie

2.5 cm imbiru, obranego ze skórki i posiekanego

kolby mini kukurydzy

6 łyżek sosu ostrygowego

2 łyżki jasnego sosu sojowego

1 łyżeczka cukru trzcinowego

świeża kolendra

Na gorącym woku, smażymy przez pół minuty cebulę, paprykę, kukurydzę, fasolę i imbir, potem dodajemy wołowinę i smażymy kolejne 3-4 minuty, aż mięso się zrumieni. Dodajemy sos ostrygowy, sojowy, cukier i smażymy kolejne 3 minuty.  Do tego ryż (jaśminowy oczywiście) i świeża kolendra.

Tak, to jest hit.

Zdjęcia: Piotr Skrzypczyk